Badania pokazują, że 75 proc. spośród wszystkich nowo pojawiających się chorób pochodzi od dzikiej fauny. Jeśli chcemy zapobiec wybuchom kolejnych pandemii, naszym kluczowym zadaniem będzie ograniczenie możliwości przenoszenia wirusów ze zwierząt na ludzi. W jaki sposób powinniśmy działać?

Przede wszystkim pora zdać sobie sprawę, że utrata i degradacja środowiska przyrodniczego jest podstawowym czynnikiem powodującym rozprzestrzenianie się chorób odzwierzęcych. Za każdym razem, gdy wycinamy obszary leśne pod uprawy lub infrastrukturę, zmniejszamy naturalne siedliska wielu gatunków zwierząt i w konsekwencji prowokujemy ich częstsze kontakty z człowiekiem. To z kolei daje różnym mikrobom więcej okazji do przemieszczania się między gatunkami, w tym przenoszenia się na ludzi.
Przestańmy zabierać przestrzeń naturze
Chociaż związek ten jest bardzo złożony i zależny od sytuacji, ogólna tendencja pokazuje, że utrata siedlisk zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia się w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka zwierząt będących potencjalnymi nosicielami patogenów.
Polacy, tak samo jak reszta świata, mają wpływ na utratę siedlisk – konsumujemy więcej niż potrzebujemy. Tym samym obciążamy środowisko, bo każda produkcja roślinna czy zwierzęca wymaga przestrzeni, którą pozyskuje się przez wycinkę lasów. Rozważnie planujmy zatem zakupy, wykorzystujmy zgromadzone zapasy i wybierajmy jak najwięcej produktów lokalnych i sezonowych.
Zmieńmy warunki hodowli zwierząt
Oprócz tych oczywistych form przekształcania ekosystemów okazuje się, że także sposób, w jaki produkujemy żywność, może prowadzić do rozwoju pandemii. Intensywna hodowla, gdzie zwierzęta są stłoczone na niewielkiej przestrzeni, tworzy korzystne warunki do rozwoju, rozprzestrzeniania się i mutacji patogenów. W odpowiedzi na rosnący popyt, hodowcy często gromadzą w jednym miejscu tysiące osobników tego samego gatunku. Brak różnorodności genetycznej w obrębie stada zwiększa prawdopodobieństwo szybkiego rozprzestrzeniania się wirusów, a duża liczebność zwierząt ułatwia ich mieszanie i mutacje.
Podobnie jak w przypadku wylesiania, mamy wpływ także na warunki hodowli zwierząt – tworząc zapotrzebowanie na jaja od kur z wolnego wybiegu czy ograniczając posiłki mięsne. Jedzmy mniej mięsa, ale lepszej jakości. Sprawdzajmy skąd pochodzą produkty, które kupujemy, i wybierajmy te przyjazne środowisku.
Zakończmy nielegalny handel dziką przyrodą
Handel dziką fauną i florą to kolejne działanie umożliwiające mikrobom przełamywanie granic międzygatunkowych. Nielegalne i nieuregulowane pod względem prawnym targi stwarzają idealne warunki do rozwoju chorób i stanowią tym samym zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Często sprzedawane są tam na masową skalę, w fatalnych warunkach sanitarnych, zwierzęta dzikie i hodowlane, żywe obok martwych. Takie „mokre targi” powinniśmy zamknąć dla wspólnego dobra ludzi i zwierząt.
W marcu bieżącego roku miało miejsce badanie przeprowadzone przez Globescan na zlecenie WWF. Wykazało ono, że 93 proc. respondentów przebadanych na pięciu azjatyckich rynkach popiera wysiłki rządów i ministerstw zdrowia swoich krajów prowadzone na rzecz zamknięcia wszystkich nielegalnych targów, sprzedających dzikie zwierzęta i produkty z nich wytworzone.
Co możemy zrobić? Na wakacjach unikajmy nieetycznych atrakcji, odpuśćmy delfinaria, farmy tygrysów i cyrki, nauczmy się czerpać przyjemność z obcowania z naturą w jej prawdziwym środowisku. Wspomóżmy działania na rzecz zamykania rynków nielegalnego i nieuregulowanego handlu, nie kupując pamiątek, „pseudo medykamentów” oraz dań z egzotycznych zwierząt. Zostawmy dzikie zwierzęta tam, gdzie ich miejsce, a wtedy zmniejszymy ryzyko kolejnej pandemii.

Przeciwdziałajmy zmianie klimatu
Oprócz zmian w zakresie użytkowania gruntów, produkcji żywności i nielegalnego handlu dziką fauną i florą, zmiana klimatu jest czwartym czynnikiem, który w dłuższej perspektywie może przyczynić się do częstszego pojawiania się epidemii chorób odzwierzęcych. W miarę ocieplania się naszej planety liczebność i rozmieszczenie wielu gatunków oraz wektorów chorobowych będzie ulegała zmianie, stwarzając dalsze możliwości rozprzestrzeniania się wirusów.
Nasze wybory mają ogromne znaczenie. Wymagajmy od polityków działań na rzecz ograniczenia katastrofalnych skutków zmiany klimatu. Konieczne jest obniżenie globalnego poziomu emisji gazów cieplarnianych o połowę do 2030 r. Pora uniezależnić się od paliw kopalnych. Bez ambitnego podejścia i zmiany nastawienia polityków nie damy rady. Im bardziej będziemy opóźniać ambitne i zdecydowane działania, tym wyższy będzie koszt rozwiązań w przyszłości. Podróżujmy ekologicznie, kupujmy produkty lokalne, oszczędzajmy wodę – jest wiele sposobów na zmniejszenie swojego śladu węglowego.
Zdrowie Planety to nasze zdrowie
Podjęcie działań w celu stworzenia świata, w którym zwrócimy większą uwagę na przyrodę i zmniejszymy emisję dwutlenku węgla, może wydawać się dużym wyzwaniem, ale jest niezbędne do zapewnienia długotrwałego rozwoju, zachowania dobrobytu i zdrowia ludzkości. Pozwolą one również zapobiegać wybuchom pandemii w przyszłości.
Zdrowe, naturalne ekosystemy zapewniają nam wiele korzyści, w tym niezbędną do życia czystą wodę, powietrze, żyzne gleby i stabilny klimat. Zawdzięczamy im żywność, leki i materiały potrzebne gospodarce. Niestety nasz obecny model konsumpcji i produkcji zbyt mocno obciąża środowisko, a to z kolei naraża nas na coraz większe zagrożenia związane z degradacją przyrody.

Inger Anderson, Dyrektor Wykonawczy Programu Ochrony Środowiska ONZ, opisał pandemię koronawirusa jako „wyraźny strzał ostrzegawczy” od natury. Na podstawie obserwacji COVID-19 i innych chorób odzwierzęcych, takich jak SARS, MERS czy Ebola wiemy, że są one wysoce zaraźliwe i mogą w każdej chwili wywołać globalną pandemię.
Niestety wygląda na to, że sami przyczyniamy się do tworzenia warunków, mogących w przyszłości doprowadzić do kolejnych pandemii o trudnych do przewidzenia skutkach.
Organizacja Narodów Zjednoczonych planuje zorganizowanie specjalnego szczytu przyrody we wrześniu tego roku, zapraszając światowych liderów do wzmożenia wysiłków na rzecz odwrócenia procesu degradacji przyrody. Rządy, firmy i organizacje pozarządowe kontynuują przygotowania przed szeregiem dużych umów środowiskowych, które mają zostać zawarte na początku 2021 r. Decyzje te dają okazję do stworzenia nowego ładu dla przyrody i ludzi, który odwróci utratę różnorodności biologicznej i zapewni, że przyroda wróci do zdrowia w ciągu dekady.
Obecnie rządy poszczególnych państw gromadzą 10 proc. PKB lub więcej, aby zapobiec załamaniu gospodarczemu wywołanemu przez pandemię. Ponadto 11 krajów Unii Europejskiej, 180 ministrów, parlamentarzyści europejscy, dyrektorzy firm, organizacje pozarządowe i związki zawodowe zawarły sojusz na rzecz ekologicznej odnowy Europy. Działania te są doskonałymi przykładami, że w obliczu zmierzenia się z realnym zagrożeniem dla ludzkości potrafimy przezwyciężyć różnice, połączyć się i wzajemnie wspierać.
Takie samo postanowienie musimy podjąć, aby wyjść z tej pandemii i zapobiec następnym. Wymaga to od światowych liderów uznania bliskich powiązań, łączących ludzi z naturą i klimatem oraz podjęcia konkretnych działań w celu zwiększenia wysiłków na rzecz ochrony przyrody, zaczynając od wdrożenia gospodarki ekologicznej.
Możemy zdecydowanie więcej zyskać działając razem z naturą, zamiast przeciwko niej!
Grzegorz Borowski, Agnieszka Muzińska, Magdalena Wieczerzyńska
Konsultacja merytoryczna: Monika Łaskawska-Wolszczak, Marta Grzybowska
WWF Polska